Braterstwo i zaangażowanie - to dwa słowa jakie nadają nam rytm. Nigdy osobno, zawsze razem, z sercem wypełnionym po brzegi pasją. Zmotywowani w dążeniu do celu i niezrażeni przeciwnościami losu. Dla nas, koszykówka nie jest zwykłym sportem - to całe nasze życie.
Ekipa: PrOve, Kacpa, Patryk, Filu, Coldi, Underhill, Slash, Piotrek, Eazy
--
"Mówią, że człowiek z pasją zasługuje na większe zainteresowanie. Ukazują wzorce i schematy niemal krzycząc "idź i zrób coś ze swoim życiem". Od dnia, w którym po raz pierwszy wziąłem do ręki pomarańczową, gumową piłkę do koszykówki, zrozumiałem co to pasja. (...)
Pewnego dnia ktoś podsunął pomysł, ideę. Ktoś inny nazwę - The Squad. Wydaje się jakby było to wczoraj, a przecież minęło niemal 8 lat. Zainspirowani wzorem zza wielkiej wody, rozpoczęliśmy nowy etap w naszym życiu - etap, który trwa do dziś. Nie zawsze było łatwo, ograniczone możliwości dawały o sobie znać w możliwie najgorszy sposób. Za każdym razem jednak, w ciemnym tunelu problemów tliło się małe światełko nadziei. Było nim boisko.
Każda chwila spędzona na nim dawała ukojenie w chwilach smutku i zarazem podwajała euforię dobrych dni. (...) Tu każdy bezinteresownie wyciąga pomocną dłoń, nie pytając o powody. Kraków, Zabrze, Warszawa - trzy duże miasta połączone jedną ideą. Ludzie różniący się od siebie, a jednak tacy sami. 9 serc bijących jednym rytmem. To już nie jest po prostu sport - to coś o wiele większego." / Prove
Więcej na oficjalnej stronie ekipy: www.TheSquad.pl
Klipy ekipy znajdziecie na profilu YouTube: http://www.youtube.com/TheSquad2002
Mówią, że człowiek z pasją zasługuje na większe zainteresowanie. Ukazują wzorce i schematy niemal krzycząc "idź i zrób coś ze swoim życiem". Od dnia, w którym po raz pierwszy wziąłem do ręki pomarańczową, gumową piłkę do koszykówki, zrozumiałem co to pasja. To było niemal jak baśniowe, dziecięce marzenie- iść w tym kierunku, nieustannie się rozwijając. Każdy oddany rzut, kolejne celne podanie, udany wsad- wszystko to sprawiało, że uśmiech nie schodził z mojej twarzy. Już wtedy było to coś więcej niż aktywny wypoczynek na świeżym powietrzu. Obcowanie z ludźmi, z których każdy czuł podobnie- że odkrył to, co chce robić jeszcze przez wiele lat. Pewnego dnia ktoś podsunął pomysł, ideę. Ktoś inny nazwę - The Squad. Wydaje się jakby było to wczoraj, a przecież minęło niemal 8 lat. Zainspirowani wzorem zza wielkiej wody, rozpoczęliśmy nowy etap w naszym życiu - etap, który trwa do dziś. Nie zawsze było łatwo, ograniczone możliwości dawały o sobie znać w możliwie najgorszy sposób. Za każdym razem jednak, w ciemnym tunelu problemów tliło się małe światełko nadziei. Było nim boisko. Każda chwila spędzona na nim dawała ukojenie w chwilach smutku i zarazem podwajała euforię dobrych dni. Spytany "dlaczego kosz ?", nie potrafię odpowiedzieć w sposób zadowalający mojego rozmówcę. To po prostu suma zbyt wielu rzeczy, które można określić jednym zdaniem, stwierdzeniem. "Ci, którzy w ciebie wierzą nie dadzą ci odpaść, póki dzielisz się tym samym co możesz dostać", mówi refren jednej z piosenek naszych Braci z Prototypu. To właśnie tym jest dziś The Squad- miłością, szacunkiem i wspólnym wspieraniem siebie nawzajem. Tu każdy bezinteresownie wyciąga pomocną dłoń, nie pytając o powody. Kraków, Zabrze, Warszawa - trzy duże miasta połączone jedną ideą. Ludzie różniący się od siebie, a jednak tacy sami. 9 serc bijących jednym rytmem. To już nie jest po prostu sport- to coś o wiele większego. Gdy dziś usiądę i popatrzę na wszystko, co udało się nam osiągnąć - czuję się prawdziwie spełnionym człowiekiem. Czy to oznacza, że spocznę na laurach? Wręcz przeciwnie...
Komentarze
Brak komentarzy.